Szkoda w „elce” – kto odpowiada?

Dziennik Gazeta Prawna opisuje dotychczasowy przebieg procesu w sprawie kolizji drogowej w wyniku której śmierć poniosły dwie osoby. Pojazd, który wjechał w drugi samochód to pojazd służący do nauki jazdy prowadzony przez kursanta. Elka nie miała opon przystosowanych do warunków panujących na drodze. Oprócz kursanta i instruktora siedziały w nim dwie osoby. Powołany biegły sądowy podkreślał, że instruktor wiedział o złych oponach i miał możliwość przewidzieć, że pojazd może zachowywać się nieprzewidywalnie. Jednak przepisy, jakie funkcjonują aktualnie nie przewidują, kto ponosi odpowiedzialność za wypadek drogowy spowodowany przez kursanta: czy kursant, czy instruktor. Kursant może zgodnie z przepisami dostać mandat i odpowiadać za spowodowanie kolizji. Ale instruktor powinien wziąć pod uwagę brak doświadczenia kursanta i zareagować odpowiednio szybko na jego działania. Służy do tego dodatkowy hamulec po stronie instruktora, w jaki wyposażone są pojazdy do nauki jazdy. Oczywiście kursant musi jeździć zgodnie z przepisami, a instruktor nie może wydawać poleceń, których wykonanie wiązałoby się z łamaniem przepisów prawa.

Autor: Firmitas.pl

Źródło: Gazeta Prawna 04.11.2009r.

Zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej w innych krajach europejskich

Dziennik Rzeczpospolita objął patronat nad konferencją „Zadośćuczynienie po nowelizacji kodeksu cywilnego na tle doświadczeń europejskich”. Konferencja jest organizowana przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Goście z różnych krajów przedstawiali praktykę przyznawania zadośćuczynienia w swoich państwach. Zasady różnią się od siebie dość znacznie i dopuszczają przyznanie takiej rekompensaty w zależności od kręgu uprawnionych, umyślności popełnionego czynu czy też w zależności od uszkodzeń ciała. Jedne systemy precyzują kwoty, jakie powinny być przyznawane, inne zostawiają otwartą drogę orzeczeniom sędziowskim. Np. w Anglii do zadośćuczynienia są uprawnieni tylko małżonek i rodzice, a w Hiszpanii także konkubent lub partner tej samej płci.

Autor: Firmitas.pl

Źródło: Rzeczpospolita 04.11.2009r.

Zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej w ciężar odszkodowania z OC

Dziennik Gazeta Prawna porusza po raz kolejny temat zadośćuczynienia po śmierci osoby bliskiej. Wnoszenie tego roszczenia jest możliwe od ponad roku, czyli od nowelizacji zapisów kodeksu cywilnego. Do czasu nowelizacji bliscy ofiar zdarzeń komunikacyjnych mogli wnosić do ubezpieczycieli lub sądów o odszkodowanie za pogorszenie sytuacji majątkowej po śmierci bliskiej osoby. Były to często małe kwoty, chociażby z tego względu, że ciężko było udowodnić pogorszenie sytuacji majątkowej.

Zadośćuczynienie jest świadczeniem innego rodzaju. Ma zadośćuczynić, tj. załagodzić ból i cierpienie po śmierci osoby bliskiej. Autor artykułu przytacza treść wyroku, jaki zapadł w takiej sprawie. Sąd przyznał ok. 100 tys. złotych rodzicom po śmierci jedynego dziecka. Warto zaznaczyć, że roszczenie to jest zasadne tylko dla zdarzeń, które miały miejsce po nowelizacji przepisów kodeksu cywilnego. Zgodnie z zasadą: prawo nie działa wstecz, o zadośćuczynienie nie mogą wystąpić bliscy ofiar, które zmarły w zdarzeniach mających miejsce przed nowelizacją. Nie ma tu wpływu fakt, czy sprawa jest przedawniona, czy też toczy się ciągle przed ubezpieczycielem lub sądem.

Polecam lekturę tego artykułu.

Więcej o zadośćuczynieniu tutaj.

Autor: Firmitas.pl

Źródło: Gazeta Prawna 02.11.2009r.

Następna strona »


Strony

KONTAKT

 

Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na interesujące Cię pytanie, napisz do nas: info@firmitas.pl

 

Popieram Internet Bez Chamstwa

Statystyki Bloga

  • 14,474 odsłon